Serwis Scorpio – raport

Na początku marca zdecydowałem się na mały remont mojego samochodu. Zbliżał się termin przeglądu, więc trzeba było po ponad roku użytkowania sprawdzić co nadaje się do wymiany. Uznałem, że będę bezkompromisowy i zgodzę się na wszystko co znajdzie diagnosta, poszedłem w koszta, ale efekt końcowy był wart każdej złotówki.

http://i64.tinypic.com/2nk5nif.jpgNie wyglądało to kolorowo, bo tak oto do wymiany nadawał się na pewno sworzeń wahacza. Z racji, że o części niełatwo przy tym modelu i roczniku dostępny był tylko cały wahacz ze sworzniem i na taki zakup na dzień dobry musiałem się zdecydować. Jakiś czas temu wspominałem o tulejach stabilizatora, które już kilka miesięcy wstecz nadawały się do naprawy, do nich doszły jeszcze mocowania. Gdy wszedłem pod Scorpio zobaczyłem w jakiej kondycji są przewody hamulcowe i był to straszny obraz, ewidentnie ich czas się skończył i należało wpisać na listę zakupów również ten element. Kolejna kwestia to wygląd silnika, niby od początku widziałem, że auto jest po niezłym wycieku oleju, ale z racji, że specjalnie dużo go nie ubywało pominąłem tą kwestię i nastawiłem się na stały monitoring poziomu oleju. Teraz kompromisów być nie mogło, wymieniona została uszczelka pokrywy zaworów, a silnik dokładnie wyczyszczono, wygląda teraz jak marzenie. Oczywiście należało również wymienić olej i zdecydowałem się ponownie na Mobil Super 10W40, naturalnie wymieniono również filtr oleju. Z racji naprawy zawieszenia konieczne było ustawienie zbieżności. Lista się znacznie wydłużyła, ale efekt końcowy jest wart rachunku, który musiałem zapłacić. Samochód znacznie lepiej się prowadzi i co najważniejsze czuję się dużo pewniej na drodze. Z racji iście polskich kształtów dróg w Oświęcimiu do całości napraw przez moją nieuwagę doszedł układ wydechowy, robiony już w innym warsztacie.

http://i64.tinypic.com/2wohixt.jpgOberwana rura, skorodowany jeden element, zerwane mocowania. Przez chwilę mój samochód brzmiał niczym amerykański krążownik, ale szybko pozbyłem się nowo nabytej cechy. Mimo dodatkowych napraw, które wyszły w trakcie oględzin zmieściłem się w zakładanym budżecie, co mnie bardzo przyjemnie zaskoczyło. Dodać należy jeszcze koszty przeglądu, ale to rutynowy wydatek, więc nie biorę go pod uwagę. Jestem bardzo zadowolony z tej naprawy i ani przez chwilę nie przeszło mi przez myśl pozbycie się Scorpio. Kocham ten samochód, chyba bardziej niż każdy inny, który posiadałem. Całości napraw podjął się AutoArtMot Oświęcim, znakomici fachowcy, których każdemu z okolicy chętnie polecę po mojej wizycie. Ekspresowa naprawa, jasność kosztów od samego początku i zero własnej inwencji bez konsultacji z właścicielem, brawo Panowie! Jestem pewien, że wrócę tam w razie jakichkolwiek problemów z samochodem, bo warsztat cechuje pełen profesjonalizm. Ze wszystkich wizyt u mechaników, jakich doświadczyłem dotychczas ta była najprzyjemniejsza, bo nic poza rachunkiem końcowym mnie nie zaskoczyło, ale to było bardzo pozytywne zaskoczenie, bo spodziewałem się, że rachunek będzie znacznie wyższy, miłe niespodzianki powinno sobie dodać do swojej oferty na stronie.

http://i63.tinypic.com/behjm0.jpgMój Ford po zimie odzyskał dawny blask, po 2 godzinach spędzonych na czyszczeniu wnętrza i polerowaniu lakieru udało mi się uzyskać efekt ze zdjęć. Gdy tylko dorwę lepszy aparat będziecie mogli zobaczyć to dokładniej, choć nie odda to w 100% tego co jest na żywo, jest po prostu piękny! Nie raz spotykam się na parkingach i stacjach benzynowych z propozycją odkupienia pojazdu i wszystkie propozycje są wyższe od kwoty, którą ja zapłaciłem, ale ani raz nie przeszło mi przez myśl powiedzieć – tak. Jednego jestem pewien po ponad rocznej przygodzie ze Scorpio, nigdy nie sprzedam tego samochodu, jeśli nawet dojdzie do zmiany samochodu, to on zostanie w rodzinie. Będzie niedaleko mnie do końca swoich dni. Teraz pozostało zająć się nierówną pracą silnika na benzynie, na myśl przychodzą filtr paliwa i silnik krokowy. Zajmę się też parchami, które po wyjątkowo krótkiej zimie i tak pojawiły się na lakierze. Ale brałem to pod uwagę już przy zakupie, wiem bardzo dobrze, że to największa bolączka Fordów z tamtego okresu i tym również planuję się niedługo zająć.

http://i68.tinypic.com/5a2kvp.jpgNadal jestem na etapie poszukiwania zegarów, więc jeśli wpadniecie na takie, jak na zdjęciu to proszę o szybki kontakt! Do naprawy jest także pływak, który nie wskazuje poziomu paliwa i drażni mnie to okropnie. Spalanie pojazdu od czasu regulacji utrzymuje się na stałym poziomie 10-11 litrów gazu na 100 kilometrów. Zacząłem mu lać paliwo Miles 98 ze Statoila i widzę pozytywne efekty tej zmiany, bo auto znacznie lepiej odpala. No i to chyba tyle, jeśli chodzi o raport z naprawy mojego samochodu. Pozostało się zająć elementami, które nie mają wpływu na jazdę i dbaniem o jak najlepszą jego kondycję. Jeśli macie pytanie, to wiecie, gdzie je umieszczać. Jeszcze raz serdecznie dziękuję mechanikom z AutoArtMot za przywrócenie mojego pojazdu do 100% sprawności i odsyłam Was do nich na stronę: http://www.autoartmot.pl/, jeśli zajdzie konieczność skorzystania z usług mechanika to ja nie wyobrażam sobie innego wyboru, a trochę mechaników przy łącznie ośmiu samochodach przeżyłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *