Mały, świeży hatchback na pierwsze auto

Dzisiaj kolejny, interesujący dylemat od czytelnika. Przemek niedawno zdał prawo jazdy i ma do wydania około 15 tysięcy na swój pierwszy samochód, ale chciałby w tej kwocie zmieścić się z ubezpieczeniem na cały rok oraz ewentualnymi drobnymi naprawami. Jak ma wyglądać dokładnie pojazd? Oto mail od Przemysława z Iławy:

„4 Miesiące temu zdałem prawo jazdy, udało mi się odłożyć trochę pieniędzy i chciałbym kupić w końcu samochód (mam dość jeżdżenia Renault Espace od rodziców, w dodatku okazjonalnie). Szukam małego samochodu, liczy się niska pojemność, bo będę go ubezpieczał na siebie. Z tego co się orientowałem to na samo ubezpieczenie muszę liczyć pewnie z 2000 złotych, a cała kwota do wydania to 15000 złotych. I tak w tej kwocie chciałbym zmieścić to nieszczęsne ubezpieczenie i ewentualne naprawy na początek, bo takie zawsze się znajdą. Interesuje mnie więc auto hatchback, jakiegoś niskiego segmentu, myślę, że to dobry wybór na początek, czy pomoże mi Pan? ” Oczywiście, że tak! Trochę zaspałem z wpisami ostatnio, a tego maila dostałem 4 dni temu, mam nadzieję, że nie będziesz mi miał za złe, że tak późno uzyskałeś odpowiedź, zaczynamy!

http://m.autokult.pl/honda-jazz-01-d4b95e76329cea5e4d,630,0,0,0.jpgPrzejrzałem kilkanaście ofert, trochę podzwoniłem i jedno auto zainteresowało mnie szczególnie. Jest to mała Honda Jazz, która nie jest u nas zbyt popularna i nieczęsto pojawia się na łamach portali ogłoszeniowych. Nie bierze się to z problematyki związanej z tym autem, ale z tego, że Jazz dość mocno trzyma cenę, a właściciele niechętnie pozbywają się tego modelu. Propozycja ode mnie to 10 letni Jazz z silnikiem benzynowym, 1.4 o mocy 83KM. Samochód cieszy cię bardzo dobrą opinią wśród mechaników, w serwisach Hondy była najrzadziej widzianym samochodem tej marki. Na pokładzie będziesz miał niezłe wyposażenie od systemów bezpieczeństwa, bardzo ważnych dla młodego kierowcy, jak poduszki powietrzne, ABS, po przydatne gadżety, jak klimatyzacja, elektryczne szyby, wspomaganie kierownicy, radio mp3, czy szyberdach.

http://m.autokult.pl/honda-jazz-wnetrze-010-6538fd5d6,0,920,0,0.jpgMimo iż to segment B nie jest to mały samochód, w środku dużo miejsca dla pasażerów z tyłu, choć jazda w 5 osób na dłuższą trasę może być dość uciążliwa, ale 4 osoby pojadą komfortowo. Dodajmy do tego spory bagażnik – 380 litrów, niską masę około tony i mamy naprawdę fajny samochodzik. W dodatku dość fajnie się prezentuje, choć nie wyróżnia się w tłumie. Spalanie tej jednostki silnikowej to około 7 litrów w cyklu miejskim, 6,5 w mieszanym na 100 kilometrów, a to naprawdę świetny wynik. Na dzień dobry w takim modelu musisz się nastawić na pewno na podstawowe naprawy typu wymiana oleju, świec, ewentualne drobne naprawy w zawieszeniu, bo to jest najbardziej wrażliwy element tego samochodu. Po rozmowie z mechanikami szacuję, że koszt naprawy jednego z modeli, który znalazłem nie przekroczy 600złotych, a doszła do tego jeszcze wymiana klocków hamulcowych.

http://m.autokult.pl/honda-jazz-05-6aea48b15b1000d8d8,630,0,0,0.jpgW autku lubi rdzewieć tylna klapa, ma dość delikatną blachę, a najbardziej denerwujący jest dostęp do wymiany żarówek. Tak trywialna rzecz może sprawić niemały ból głowy, gdy oglądałem ją wczoraj w komisie sam sprzedający nie potrafił znaleźć sposoby na wymianę głupiej żarówki, dostęp jest straszny, małe japońskie rączki tam się dostaną, z nami może być trochę gorzej. Ale nie są to rzeczy, które rzutują w jakikolwiek sposób na całościową ocenę, bo to świetny samochód i ze wszystkich proponowanych dzisiaj najmniej straci na wartości. Idźmy dalej, zostawmy Japonię. Mocny konkurent dla Jazz to Ford Fusion, którego bardzo lubię. W tej cenie dostaniesz zarówno wersję benzynową 1.4 80KM, jak i diesla 1.4 TDCi 68KM.

http://media.autokult.pl/eaca15dab787fb17baf09874a878c376,800,600,0,0.jpgWspominam o tym z uwagi na to, że Espace, którym się poruszałeś miało diesla pod maską i być może zdążyłeś się już trochę przyzwyczaić. Nie wiem ile będziesz robił kilometrów rocznie, ale jeśli codziennie będziesz dojeżdżał do szkoły, później do pracy to może wybór diesla będzie odpowiedni. Cenowo mieścisz się w tej kwocie, dostaniesz 10-11 letniego Forda, z dobrym silnikiem wyposażeniem na poziomie Jazza i nie mniejszą przestrzenią wewnątrz. Nieco podwyższone zawieszenie to duży atut tego samochodu, niestraszne Ci będą wysokie krawężniki, czy teren gdzie brakuje asfaltu. Spalanie silnika Duratec 1.4 na poziomie 8,5 litra w cyklu miejskim (tak mniej więcej wygląda maksymalne spalanie), a w cyklu mieszanym około 7 litrów, więc na tej płaszczyźnie przegrywa z Jazzem. Za to wersja diesel to spalanie około 5,3 litra na 100 kilometrów.

http://media.autokult.pl/b43413c74b4e43d74f86cf3ade7d1d08,400,300,1,0.jpgNa dzień dobry warto zająć się rozrządem i pompą wody, oczywiście olej i świece to podstawa. Całośc na dzień dobry to około 800 złotych w jednym z przykładowych modeli, który miał jednego właściciela, ładny kolor, był krajowy i może minimalnie przekroczylibyśmy budżet, ale w przypadku rok starszego modelu, w kolorze srebrnym mamy nawet małą rezerwę. To co może sprawiać kłopoty podczas użytkowania Forda Fusion to problemy z sondą lambda, na która skarży się wiele użytkowników, drobne ogniska korozji na tylnej klapie, czy drzwiach, łożysko podpory półosi, czy niezbyt dobre wykończenie wnętrza. Ale to samochód dużo tańszy w naprawie niż Jazz, bardziej popularny, przez co może łatwiej będzie go w przyszłości sprzedać.

http://media.autokult.pl/f05975902c99edfd53dbf912868442aa,400,300,1,0.jpgLubię tego małego Forda, jest ambitny, choć wnętrze nie urzeka oryginalnością, choć nie jest to cud stylistyczny, to w tej prostocie jest metoda. Dodajmy do tego, że sporo modeli było używane, jako służbowy, tak więc jest to pojazd, dla którego długie trasy i spore przebiegi nie stanowią problemu.  I wiesz co dalej? Odejdę od dotychczasowej koncepcji dylematów, gdzie dawałem opcję nr 3. Przeglądam, dzwonię, pytam, ale nie mogę znaleźć godnego konkurenta dla Jazza i Fusiona. Oba są warte siebie, godnie ze sobą konkurują i są świetnymi propozycjami, w 100% zgodne z Twoimi wymaganiami. Dam Ci dzisiaj dość wąski wybór, między Fordem, a Hondą, bo z tymi parametrami ciężko znaleźć coś lepszego, równie świeżego, dobrze wyposażonego, z niskim ubezpieczeniem i spalaniem. Jeśli pytasz mnie o zdanie, ja rozglądnąłbym się za Fordem, ale wybór ostateczny należy do Ciebie, życzę Ci powodzenia!

Źródło zdjęć: http://autokult.pl

2 Replies to “Mały, świeży hatchback na pierwsze auto

  1. Myślę, że przedstawiłeś najbardziej optymalne propozycje a gdybym ja miał wybrać spośród nich to chyba jednak mimo wszystko wybrałbym Jazz. Jakoś tak bardziej do mnie przemawia, w Fordzie wnętrze jest takie strasznie plastikowe i bezduszne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *