Toyota Camry – solidność ponad wszystko

Klasa wyższa – czyli świat wielkich przestrzeni, dobrego wyposażenia i wygody. Samochody te tworzone z przeznaczeniem dla biznesmenów, osób zamożniejszych w latach swojej świetności wzdychały do nich klasy robotnicze. Dzisiaj można nabyć pojazd klasy wyższej z lat 90 za bardzo rozsądne pieniądze, choć niełatwo się zdecydować. W wielu przypadkach opinie są podzielone, ale udało się znaleźć samochód co do którego większość jest zgodna, nawet w gronie dziennikarskim – Toyota Camry III.

http://m.autokult.pl/jazda-youngtimerem-cz2-2-3d09a31,0,920,0,0.jpgToyota z lat 90 – synonimem tych słów jest niezawodność i z tym zgodzi się każdy, kto miał taką Toyotę na swoim podjeździe. Camry nie jest tu wyjątkiem i to właśnie ta solidność sprawiła, że stała się legendą klasy wyższej, a dzisiaj na rynku samochodów używanych schodzi, jak ciepłe bułeczki. Nie ma zbyt wiele ogłoszeń na jej temat głównie dlatego, że ludzie niechętnie się jej pozbywają. Gdy już znalazłem taką Toyotę to okazało się, że na placu zrobiła się 3 osobowa kolejka do niej, jeszcze chwila i właściciel rozpocząłby licytację modelu. Camry największą popularność zdobył w Stanach Zjednoczonych i to na ten rynek produkowane było większość modeli, także późniejszych. Silniki – 2.2 16 V o mocy 136 KM oraz 3.0 190 KM (widlasta szósta) tylko takie były dostępne na rynku europejskim, ale nikt specjalnie nie narzekał. Camry to dość duży samochód, więc taki silnik jest nawet wskazany, model który ja prowadziłem to 2.2, ten z silnikiem 3.0 trudniej znaleźć.

http://media.autokult.pl/02b095cbf55d1e460e3aa4bd37e2fef3,800,600,0,0.jpgTo dosyć dobry test, bo sam mam samochód klasy wyższej z początku lat 90, więc miałem do czego porównywać. Wielkość podobna, bo ponad 4,7 metra długości, w środku podobnie z miejscem, może w moim Fordzie trochę więcej miejsca z tyłu, ale za to Camry ma bardziej praktyczny bagażnik. Sam silnik bardzo żwawy i świetnie sobie radzi z gabarytami tego samochodu, przebieg modelu który prowadziłem to 312 tysięcy kilometrów i widzę, że to norma w tym przypadku, nikt nawet nie próbuje oszukiwać, bo jeśli ktoś szuka Camry z lat 90 zdaje sobie sprawę, że to krążownik szos, którym nie jeździ się na zakupy. Jeśli wpadnie Ci do głowy z rana „jedźmy na południe Francji” możesz bez obaw wsiąść w Camry i jechać przed siebie, to auto nie boi się absolutnie niczego. Gdy osiągniesz prędkość autostradową masz wrażenie, jakby dopiero wtedy rozwinął skrzydła, jak większość aut klasy wyższej, dopiero na piątym biegu Camry jest w swoim naturalnym środowisku. Jakość wnętrza – nienaganna, dobre jakości plastiki, wygodne siedzenia, choć jest tu dość japońsko, czyli szaro, buro, bez większych emocji i wstawek rodem z kredensu.

http://media.autokult.pl/239fd53d3392c8f4a914c30cbb3e6326,800,600,0,0.jpgTen samochód jest mega poprawny, nie próbuje nas nawet zaskoczyć, nie takie jest jego przeznaczenie. Nie wiem czy jest to do końca samochód biznesmena, nie próbuje taki być, to raczej auto dla człowieka, który ma kasę, lubi jeździć, ale nie jest wielkim fanem motoryzacji, nie szuka w samochodzie ognia z rury wydechowej. Co do samej stylistyki – Camry nie pręży muskułów, nie jest charakterna, tutaj także jest dośc poprawnie i nawet dodatek w formie spoilera nie przekonuje mnie do tego, że wgniecie mnie w fotel po naciśnięciu pedału gazu. Ale nie jest to też brzydki samochód, można na niej zawiesić oko na dłużej niż 1,5 sekudny. To jest ten typ samochodu, który z aluminiowymi felgami ma +10 do urody i ja sobie go nie wyobrażam w kołpakach, to nie przystoi tej Toyocie. Wyposażenie bardzo przyzwoite – jest ABS, centralny zamek, elektryczne szyby i klimatyzacja manualna, czyli wszystko to co w latach 90 powinien mieć samochód tej klasy w standardzie. Przejdźmy do wad – nie jest to samochód tani w serwisie, dorównuje cenom swoim niemieckim konkurentom (BMW, Mercedes), chcociażby z tego powodu wolę mojego Forda. Ale czy ma to większe znaczenie, skoro Camry psuje się rzadziej niż dom? Kolejna sprawa to spalanie – bez wahania większość właścicieli mówi 10-11 litrów to norma, a jeśli masz instalacje gazową przygotuj się na 13 litrów na 100 kilometrów. I to w zasadzie tyle, ciężko się przyczepić do czegoś więcej, nie będę tego robił na siłę, bo to naprawdę dobry samochód, wart każdej zainwestowanej złotówki. Jeśli ktokolwiek mnie zapyta jakie mam zdanie na temat Camry, to po ostatnim teście jestem w stanie powiedzieć tylko jedno – bierz w ciemno i nie zastanawiaj się.

Źródło zdjęć: http://autokult.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *