Co widuje się na lawetach? część 3

Niecałe pół roku minęło od ostatniego raportu na temat pojazdów, które widuję na lawecie. Pragnę dodać dla uzupełnienia, że test ma miejsce na obszarze Małopolski i Śląska (odległość punktów granicznych testu około 120 kilometrów) i bierze pod uwagę pojazdy nieuszkodzone blacharsko, z widniejącymi tablicami rejestracyjnymi. W ten sposób staram się wyeliminować z testu pojazdy, które uczestniczyły w wypadku lub te które zmierzają do salonu samochodowego.

Lider pozostał bez zmian! Po raz trzeci auta, które widuję na lawecie są z pod znaku Peugeot. Jakie są tego uwarunkowania? Sprawdziłem, w pobliżu brak jakichkolwiek serwisów ASO tej marki, w częstotliwości większej niż innych producentów. Wydaje się, że stereotypy czasem się sprawdzają. Duży wpływ na ten wynik może mieć też popularność marki, choć jak widać najczęściej kupowane auta w Polsce, czyli Skody znajdują się na odległym miejscu w rankigu. Oto pełne zestawienie przeprowadzone na 150 napotkanych lawetach:

1. Peugeot               30
2. Volkswagen        24
3. Renault               23
4. BMW                 16
5. Opel                   13
6. Citroen               10
6. Fiat                      9
8. Nissan                 6
9. Skoda                  5
10. Honda               4
11. Ford                  3
12. Dacia                2
12. Alfa Romeo      2
14. Mercedes          1
14. Toyota              1
14. Jeep                  1

Tak więc jakimś cudem Volkswagen wszedł na szczyt, gdy ostatnio nie było go w zestawieniu w ogóle! Dziwiłem się już przy samym liczeniu i nie wiem czy ma to jakikolwiek związek ze skandalem w którym koncern Volkswagena okrył się hańbą, być może. Dodam jeszcze, że ostatnie liczenie w stosunku do dzisiejszego podsumowania, odbywało się na węższym obszarze, głównie w Krakowie, tak więc myślę, że to również ma spore znaczenie i należy wziąć pod uwagę przy analizowaniu tych danych.

http://i66.tinypic.com/vikxao.png

Francuskie samochody słyną z niedopracowanej elektroniki, zgaduję w ciemno że w większości z 30 zarejestrowanych przypadków to właśnie one unieruchomiły samochód. Powiem Wam, że to ciekawy sposób na nudną podróż i polecam każdemu robić sobie takie mini podsumowania, oczywiście możecie je wysyłać na mojego maila, gdy tylko zbierzecie pełne dane ze 100 lawet, które napotkacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *