Idea minivanów – opinia czytelnika

Jakiś czas temu rozwodziłem się na temat okropności i zupełnie nieuzasadnionej obecności na rynku tak zwanych mini vanów, konkretnie tych, które wyglądają jak pralki i mają tylko 5 miejsc. Jeden z czytelników, tak rzeczowo wyjaśnił mi ich przeznaczenie, że aż mnie zatkało, dlatego pozwoliłem sobie udostępnić ten komentarz szerszemu gronu odbiorców. Mam nadzieję, że Pan „Rainer” się za to nie obrazi.

Spróbuje Ci wytłumaczyć na czym polegają minivany. Pierwszy taki samochód kupiłem ponad 10 lat temu, miałem Berlingo, xsare picasso, merive, peugeota 1007 i C4 grand picasso. Na dodatek wszystkie z dieslem :-)

1. Wsiadanie i wysiadanie. Jak masz 25 lat nie sprawia Ci trudności wysiadanie z civica. Ale kiedy masz protezę stawu biodrowego albo zapalenie korzonkow jezdzenie wanem to zbawienie.
2. Dzieci. Wsadzanie i wyciąganie wrzeszczacego dwulatka jest znacznie łatwiejsze kiedy masz więcej miejsca nad głową.
3. Płaska podłoga. Ułatwia czyszczenie czekolady, ciasteczek, lodów i innych przyjemności które Twoje dzieci rozsmaruja w aucie.
4. Rowery. Mieszczą się do środka.
5. Tylne siedzenia mają oddzielne nawiewy, regulację i elektryczne szyby. Niby gadżety ale pojedz z nastolatkiem z tylu do Chorwacji a zobaczysz że przydatne.
6. Wreszcie diesel. Auto wielkości C4gp w benzynie pali 8-10l a w dieslu 6.5. Poza tym diesel ma duży moment obrotowy przy małych obrotach co bardzo dobrze się sprawdza przy ruszaniu i jeździe zaladowanym autem.

http://m.autokult.pl/volkswagen-golf-sportsva-bab7a83,630,0,0,0.jpgBardzo dziękuję za to wyjaśnienie, powiem że przemawia do mnie w 90%, bo nie zgodzę się aby którykolwiek z tych punktów pasował do jednego z Twoich samochodów, a mianowicie Peugeota 1007. On nawet nie jest vanem i ciężko mi stwierdzić, co to w ogóle jest. Na pewno nie wsiada się do niego dobrze na tył, na pewno nie jest aż tak przestronny w środku, a na dodatek wrzeszczący dwulatek to pewnie wina elektrycznych drzwi, bo hałasują równie głośno, że trudno to odróżnić. Reasumując, Pan ma znacznie większe pojęcie o vanach niż ja, gdyż jeździ nimi od 10 lat. Dopatrzył się zalet, które faktycznie mogą się pojawić dopiero na przestrzeli dziesiątków tysięcy kilometrów. I może Was to zdziwi, ale jestem trochę podobny, bo tak jak ja dopatrzyłem się zalet FSO Polonezie, tak dla innych to auta ma właściwie same wady. Z vanami jest podobnie, dla mnie to stek śmieci, a dla innych lekarstwo na bolączki sedana, czy kombi. Jeszcze raz dziękuję, niech Pan komentuje częściej.

PS: Nie raz zdarzyło mi się walnąć w łeb przy wsiadaniu i prawdą jest, że w vanie ciężko o taką sytuację.

One Reply to “Idea minivanów – opinia czytelnika”

  1. Można dorzucić do listy rzeczy stricte gabarytowe – parkowanie równoległe przeszklonym minivanem jest dużo łatwiejsze niż ~5 m sedanem. Choć jakbym miał się bawić w przewóz żywego wrzasku prędzej spróbowałbym dostawić trzecią kanapę z tyłu do W124 kombi, zahomologować brykę na 7 osób a bagaż wrzucać na dach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *