Volvo, które nie wygląda jak Volvo

Dzisiaj będzie krótko, bo zrobię coś, czego staram się unikać. Napiszę o samochodzie, którego nigdy nie prowadziłem, a bardzo bym chciał. Staram się od jakiegoś czasu złapać w ofertach sprzedaży Volvo 480, jak najbliżej mnie i sprawdzić, jak to jest w praktyce z autem, które tak bardzo wyłamało się ze schematu stylistycznego swojej marki.

http://m.autokult.pl/volvo-480-1988-9a9fa69fd79bb05ef,630,0,0,0.jpgVolvo coupe, z lat 80 brzmi dziwnie prawda? A jednak w 1985 roku powstało Volvo 480. I choć nadal było nieco kanciate i nadal miało charakterystyczny znaczek, to z żadnej strony nie przypominało statecznej, szwedzkiej marki. Powiem więcej, jak na Szwedów to było wręcz szalone. Spójrzcie tylko na niego, moda lat 80, czyli otwierane światła, agresywna sylwetka i tył jak z kosmosu. Oczywiście większość upiera się, że to zwykły hatchback i klasa kompakt, ale dla mnie to pełnoprawne, małe coupe. Co jest w nim poza nietuzinkową stylistyką? Zawieszenie, które projektował Lotus, tak, tak! Ten prawdziwy, brytyjski Lotus, co utwierdza mnie w przekonaniu, że to auto z zacięciem sportowym. Silniki? 4 cylindrowe generujące moc 109 KM, silnik 1.7 Turbo o mocy 122 KM i co dziwne 2.0 o mocy 108 KM! Tyle pracy i udało się wykrzesać tylko jednego konia mechanicznego więcej.

http://media.autokult.pl/d3a838d8db2bad5a37b209881dab1f81,400,300,0,0.jpgDodzwoniłem się do 3 właścicieli, niestety nie przekazali mi zbyt wiele informacji, nawet gdy powiedziałem, że go nie kupię tylko chcę napisać o nim artykuł. Spojrzałem do środku na parkingu ostatnio i tu rzeczywiście mamy prawdziwe Volvo, bo to kokpit Spitfire. Kurde strasznie mi się podoba to Volvo, gdy będę rozważał zakup drugiego auta, jako zabawki do polerowania muszę ująć 480, jak to wygląda cenowo? Ciężko powiedzieć, raz znalazłem model za 4000 zł i poza wgnieceniem z przodu nie wyglądał źle, a teraz znalazłem „kolekcjonerski” za 8000zł, sprowadzony z Niemiec. Ile zostałoby pasjonatom motoryzacji w kieszeni, gdyby z naszego języka wyrzucić słowo kolekcjonerski, które jest w ostatnich latach zdecydowanie nadużywane. Zachwycam się Volvo 480, ale nie mogę go ocenić, bo nim nie jechałem, dlatego apel do Was! Jeśli ustrzelicie wzrokiem 480 w pobliżu Krakowa, albo Oświęcimia to piszcie do mnie maila, bo muszę się nim przejechać. 

Źródło zdjęć: http://autokult.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *